sobota, 31 marca 2012

And when I come home They'll be damn proud of me

 No i co tam, Mały Misiu ? :*


Dużo się wydarzyło w moim życiu w ostatnim czasie .
Miałam wypadek samochodowy, ale stwierdziłam, że nie będę tego tu pisać .
Aktualnie opisując wydarzenia, cóż, mogę powiedzieć, że jest sympatycznie .
Pojawiają się nowi ludzie, złych i toksycznych starych sie pozbywam .
Pierwszy Dzień Wiosny przywitał mnie miło od samego rana, otóż chłopak, który mi się podobał (teraz ktoś inny zajął jego miejsce, ale to później) ma wieszak w szatni (nie mamy szafek w szkole, masakra) naprzeciwko mojego . Wchodząc do szatni zobaczyłam GO bez koszulki - ściągając bluzę podwinęła mu się koszulka i tak sobie stał xd . Płaski brzuch, lekko zarysowane mięśnie, mmm ! Walczyłam ze sobą samą . W końcu jednak opanowałam się i wyszłam .
W sobotę były mistrzostwa Mojego Małego Misia . Dla mnie wygrała wszystko . Sympatycznych masz znajomych, Misiu . Szczególnie tego jednego . No i tu zaczyna się nowy wątek .
Imię kolegi zostanie tymczasem tajemnicą, ale możemy mówić o nim D.
Więc (nie zaczynamy zdania od 'więc') D. jest genialny w układach . Siedziałam jak zaczarowana obserwując jego ruchy, wyraz twarzy, determinację i zaciętość . Brązowooki ideał z szerokim i czarującym uśmiechem . Cudowny w dresie, doboku, w jeansach . Pierwszy raz chłopak wzbudził we mnie takie uczucia . Myślę o nim, zamartwiam się, szukam pretekstów by go zobaczyć ..
Zobaczymy, mimo wielu wątpliwości jestem dobrej myśli .


To niebezpieczne mieć najlepsza przyjaciółkę w kuzynce, ale sądzę, że przez to właśnie nasza relacja jest silniejsza . Jesteśmy sobie bliższe, znamy się odkąd pamiętam, nie przeszkadza nam różnica wieku, wiemy o sobie niemal wszystko i kochamy się niesamowicie mocno . Musimy czasem od siebie odpocząć, ale czy kiedykolwiek było to więcej niż kilka dni ?
Wiele koleżanek zazdrości mi tak dobrego kontaktu z kuzynką, ale kluczem do tego jest to, że Ty nie tylko jesteś moją Kuzynką, Ty jesteś jak Siostra, chcąc nie chcąc od zawsze byłyśmy razem . Ufam Ci w stu procentach . 
Przez obowiązki, plany, szkołę, siły wyższe i inne czynniki nie możemy spotykać się tak często jak chcemy, ale dwoimy się i troimy, żeby zobaczyć się choć na trzydzieści minut .Gdyby środki na naszych kontach na to pozwalały, pewnie rozmawiałybyśmy ze sobą cały czas .
Chcę, żebyś już na zawsze była częścią mojego życia . Jesteś częścią mnie, a ja częścią Ciebie .
I, tak jak to planowałyśmy od małego, chcę z Tobą zamieszkać - robić dzikie imprezy, chować Twoich kochanków w szafie gdy wpadną niezapowiedzeni Rodzice, śmiać się do utraty tchu, rozmawiać o każdej porze dnia i nocy, śpiewać do zdarcia gardła i tańczyć do upadłego .
Jestem z Tobą na dobre i na złe, pamiętaj .
Kocham Cię .


Link do piosenki, z którą musicie się zapoznać .

Po obejrzeniu wczoraj "Księżyca w nowiu" 
stwierdzam, że wolałabym Jacoba . 
Pieprzyć Edwarda . Jacob jest lepszy .