Był to psiak niemożliwie udany .
Czuła, kochająca, pocieszająca, przyjazna, nieagresywna, urocza, skora do zabawy ..
Cud nie pies .
Mój wielki przyjaciel .
Wiedziała wszystko, wielokrotnie pomagała mi w najtrudniejszych momentach życia .
Rok temu to w jej sierść się wypłakiwałam .
Dzisiaj to ona płakała wtulona w moje ramiona .
"Festina lente" - Oktawian August
- Spiesz się powoli
"Solus contra omnes"
- Sam przeciw wszystkim
"Vevus aicus rara avis est"
- Prawdziwy przyjaciel to rzadki ptak
"Kim jestem i po co jestem?
Już mnie nie witasz, kiedy powracam do domu.
Noc poezji, drżenia, lęku i nadziei.
Noc rozkoszy.
Serce poczekaj na życie."
Już mnie nie witasz, kiedy powracam do domu.
Noc poezji, drżenia, lęku i nadziei.
Noc rozkoszy.
Serce poczekaj na życie."
Teraz dowiaduję się, jak wielu mam "przyjaciół" . Teraz dowiaduję się, że ludzie, którzy nazywają mnie swoją przyjaciółką nie są moimi przyjaciółmi .