poniedziałek, 30 stycznia 2012

Maleństwo odeszło .


Dzisiaj uspano mojego psa .
Moją śliczną, rudą, drobną bokserkę, Sonię .
Był to psiak niemożliwie udany .
Czuła, kochająca, pocieszająca, przyjazna, nieagresywna, urocza, skora do zabawy ..
Cud nie pies .
Mój wielki przyjaciel .
Wiedziała wszystko, wielokrotnie pomagała mi w najtrudniejszych momentach życia . 
Rok temu to w jej sierść się wypłakiwałam .
Dzisiaj to ona płakała wtulona w moje ramiona .

"Festina lente" - Oktawian August
- Spiesz się powoli

"Solus contra omnes"
- Sam przeciw wszystkim

"Vevus aicus rara avis est"
- Prawdziwy przyjaciel to rzadki ptak
"Kim jestem i po co jestem?
Już mnie nie witasz, kiedy powracam do domu.
Noc poezji, drżenia, lęku i nadziei.
Noc rozkoszy.
Serce poczekaj na życie."

Teraz dowiaduję się, jak wielu mam "przyjaciół" . Teraz dowiaduję się, że ludzie, którzy nazywają mnie swoją przyjaciółką nie są moimi przyjaciółmi .

niedziela, 29 stycznia 2012

Read the mind of the other

Jeśli ktoś ma ochotę na "Dziewczynę z tatuażem" - nie zastanawiać się, pędzić do kina ! Koniecznie !
Nie chcę jutro do szkoły . Wmawiam sobie, że mam jeszcze tydzień wolnego .
Nie chcę wracać do tych ludzi, nie czuję się z nimi fajnie .
Nawet wczoraj nie czułam się fajnie .
Nie mam powiernika .
Nie mam komu opowiedzieć o tym, co czuję, co myślę ..
Mam po prostu dość .
Chcę w końcu przestać płakać .
Choćbyście nie wiem co zrobili, nie spieprzycie tego, na czym Wam zależy .
Tego, co sprawia Wam radość .
Choćby świat walił Wam się na łeb - ratujcie marzenia .
Ratujcie pragnienia .
A jak znajdziecie miłość to ..
To róbcie wszystko, żeby jej nie stracić.
A gdy znajdziecie prawdziwego przyjaciela to ..
To róbcie wszystko, żeby go nie stracić .
I dzisiaj nawet cudowny "Lollipop" mi nie pomaga ..


"Cognosce te ipsum"
- Poznaj samego siebie

"Cum tacent, clamant" - Cyceron
- Milcząc wołają

"Damnat quod non intellegunt" - Kwintylian
- Potępiają to, czego nie rozumieją


"We laughed and we cried
At movies and real life
In our ridiculous beds
We danced in the moonlight at midnight
We pressed against back doors and wooden floors
And you never faked it"

piątek, 27 stycznia 2012

You give me feelings that I adore

Jest różnica między prawdziwą mną, a osobą, którą chciałabym być ?
Nie.
Różnią nas tylko rzeczy/ludzie/zjawiska .
Ale tak bardzo się nie różnią .
Witam spontaniczność, bo plany zawsze leżą !
A szkoda ..
Nie chcę dzisiaj pisać nic, poza tym, że humor mam wspaniały . 
Aby i Wasz taki był : Listen

"Audiatur et altera pars" - Seneka
- Niech będzie wysłuchana i druga strona

"Carpe diem quam minimum credula postero"
- Chwytaj dzień jak najmniej ufając przyszłości

"Carum est quod rarum est"
- Cenne jest to, co rzadkie

"It starts in my soul
And I lose all control
When you kiss my nose
The feelin shows
Cause you make me smile
Baby just take your time now
Holdin me tight"

czwartek, 26 stycznia 2012

Moje imię to nie tylko ja

Obudziłam się przerażona, że już muszę wstawać, bo mam za godzinę niemiecki, że muszę iść do szkoły . To było straszne . Nigdy więcej ..
Witamy dzisiejszą kontrolę, która była tak sympatyczna, że aż jestem w szoku, że to jedna z najmilszych rzeczy, które spotkały mnie dzisiaj . Wyniki jako tako zadowalające, ale muszę się spiąć i pracować nad sobą .
Jutro podbijam Legnicę .
Dzisiaj zostaję z Chryzostomem w Niebycie ..

"Amici fures tempores"
- Przyjaciele to złodzieje czasu 

"Amicorum omnia comunia"
- U przyjaciół wszystko jest wspólne

"Amicium perdere est dammorum maximum"
- Stracić przyjaciela to najgorsza ze strat


"Jedna kropla wody to nie deszcz
tylko jeden uśmiech to nie śmiech 
Jedna nuta to nie cała pieśń 
Jeden człowiek to nie cały świat"


Chyba już wolę szkołę niż ludzi . Ludzie to niedobre stworzenia ...

środa, 25 stycznia 2012

Reload your shotgun

Dzisiaj manifestacja w moim mieście, protest przeciwko ACTA . Wszystko było zaplanowane . Nawet to, w co się ubrać,żeby nie zamarznąć . 
Jednak po powrocie do domu rodzice stwierdzili, że nigdzie nie pójdę . 
Nawet nie ma słów, które mogłyby wyrazić moja frustrację .
Oni nawet nie maja pojęcia o MANIFESTACJACH ! Od razu mi powiedzieli, że na 'burdę' mi iść nie pozwolą ! HA ! Na nich nie ma sposobu . Po prostu nie ma .
Więc zasiadłam do fizyki . i historii . i przepisałam geografię .
'Szlaban' 'szlabanem' a bunt buntem, ale zaległości są i trzeba je nadrobić .
Spotkanie z Moni uważam za udane . Humor miałam znakomity . Cieszę się, że po tak długim czasie spotkałyśmy się .

Chciałabym napisać to, co nasmarowałam rano na kartce - 'pomimo naszych kłótni nadal jesteśmy sobie bliskie i nadal dla siebie ważne', ale to nie zgodne z tym co czuję .
Nie chciałam, żeby łączyło nas tylko pokrewieństwo . Myślałam, że jesteśmy przyjaciółkami . Myślałam, że jesteśmy dla siebie najważniejsze . Czy się myliłam ? Teraz tylko wzajemnie się ranimy . Zmieniły się u Ciebie priorytety . Jedyne co ja zmieniłam to moje pozytywne nastawienie do świata . Ciężko mi usunąć się na 3 plan, ale jestem do tego zmuszona . Jedni odchodzą, inni przychodzą, ale Ty miałaś zostać na zawsze ...

Puszczają mi nerwy ..

"Ab alio exspectis, alteri quod feceris" - Seneka
- Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie

"Aliud clausum in pectore, aliud in lingua" - Salustiusz
- Co innego w sercu, co innego na języku

"Aliud est facere, aliud est dicere"
- Co innego dotrzymać słowa, a co innego obiecać
 

dzięki elektronice czuję się lepiej !

'Cause she was a girl, a girl with the gun
She was perfect, she was wild
Just like a page without a name
She was a bullet in my head'
 
oddalamy się i co dalej ?!

I'm sweet sixteen and a rebel queen

W powietrzu unoszą się jeszcze opary zmywacza do paznokci .  'Perfumowany z ekstraktem z dzikiej róży' . Przynajmniej nie śmierdzi tak, jak zwykłe .
Ferie mijają szybko, a ja do tej pory nie sięgnęłam do fizyki .
Obiecuję to zrobić dzisiaj po powrocie .
OBIECUJĘ !
Czy chcę iść do szkoły ? No ba, że nie !
Będzie problem z frekwencją, oj, będzie .
Ale staniemy na nogi, prawda, Aśku ?
Generalnie po wczorajszej kłótni z Klaudią byłam bardziej nabuzowana niż przed nią . Wszystkie emocje wypuściłam a wcale nie zrobiło mi się lżej . Jednak jest w tym jeden plus . Powiedziałam, tak jak zawsze, bez ogródek, to, co myślę . Nie żałuję . Wychodzę z założenia, że lepsza jest najgorsza prawda niż najpiękniejsze kłamstwo . Więc nie gniewaj się na mnie, że powiedziałam otwarcie co myślę i co czuję .
Muszę się obudzić, bo umrę .
Muszę zrobić coś, żeby moje kawałki ujrzały światło dzienne . Muszę zrobić coś ze sobą . Muszę się naprawdę obudzić ..
Obiecałam nie oszukiwać się więcej . Kończy się styczeń i tak się stało . W końcu doszło do mnie to, co nie dochodziło przez tak długi czas ..
'To nie istotne z perspektywy absolutu...'
Muszę się spiąć i zrobić coś z T.
Dziś powitajmy dzień z uśmiechem na ustach i papierosem w ręce ..
Miłego dnia, jeśli ktoś to przeczyta przed zachodem słońca, które skryło się za chmurami na wrocławskim niebie ..

"They kicked me in the eye, my brain began to fry
This is like a movie, I know I'm gonna scream
All the pain that I feel makes me feel mean
It's so sad and crazy here, I think I'm gonna cry
If I don't wake up from this dream, I think I'm gonna die"
Boję się i co z tego ?!

niedziela, 22 stycznia 2012

I love playing with fire !

Choć w Twoich oczach chcę być najseksowniejsza na świecie .
Jutro zdjęcia .
Kompletuję dobrą muzykę na jutro .
Tyle mam na dzisiaj do powiedzenia .


"I love playing with fire
And I don't wanna get burned
I love playing with fire
And I don't think I'll ever learn"

Wtajemniczcie mnie w ten popieprzony świat ..

piątek, 20 stycznia 2012

I feel NAKED !

Piosenka napisna .
Odważna, drapieżna, wyzywająca, prowokująca ..
Jednak wbrew pozorom z głębokim dnem.
Od razu poprawiłam sobie humor .
Tak, teraz czuję się bardzo dobrze .

" If You wanna graduate 
But not in his bed
Here's what you gotta do
Pick up the phone
I'm always home
Call me anytime"

Joan Jett to mój ideał kobiecości . Laska z gitarą ..

A thousand slowly dying sunsets

Zastanawiam się czy ja nie powinnam cieszyć się z takiego obrotu sprawy ..
Niby wszystko OK, ale moje ciśnienie krwi podniosło się niemal maksymalnie . Jednak muszę się przyzwyczaić, że ludzie bardzo często wyolbrzymiają . Mimo wszystko mnie to wkurza .
Muszę siąść do fizyki .
Coś mi się wydaje, że będę musiała zacząć pracować nad sobą już teraz . Ja już teraz wiem, że będzie problem z moją frekwencją . Za dużo wolnego, za dużo odpoczynku od ludzi z klasy . Wyczuwam problem w relacjach .. Nie chcę tam wracać - to jest główna przyczyna . Z kolei nie chcę też siedzieć w domu na dupie . Lubię spotkać się z kimś .
Mam tak spieprzony humor, że nawet nie chce mi się pisać o niczym .

Chce być tak seksowna w oczach innych jak Joan Jett w moich . Chcę mieć takie zdolności jak Joan Jett . Pocieszam się tym, że nauczę się grać na gitarze, już wzięłam się do roboty ostro, ale muszę ćwiczyć na perkusji . Czuję,  że to będzie to . Tymczasem idę szukać siebie .
"Każdy ma swój cel i gniew
Każdy ma swój ból
I kiedy kładziesz się każdej nocy
Wyrwij jeden cierń"

Uciekam w otchłań weny twórczej . Może dziś napisze coś mądrego ?
Może ja wcale nie jestem gotowa na szczęście ?
Nie chcę już dzisiaj płakać czystą krwią ..

środa, 18 stycznia 2012

Ludzie płaczą czystą krwią ...

Może jednak moi rodzice nie są tacy źli ? 
Tak, niewątpliwie coś w tym jest . Trzeba zmienić nastawienie ..
Dzisiaj wieczór refleksji ..
Czego mi teraz potrzeba ? Jej . Tej niewysokiej starowinki o siwych włosach, do której zawsze miałam otwarte drzwi, z którą mogłam pogadać o wszystkim, do której czasem wpadałam po szkole jadąc przez całe miasto i wracałam w dużo lepszym humorze późnym wieczorem .. Nikt, nawet moja siostra, nie mogła porozmawiać ze mną tak, jak ona . Cholernie brakuje mi jej w codziennym życiu . Nawet w ostatni dzień, w którym ją widziałam była radosna, nie dała po sobie poznać, że coś jest nie tak, że to cholerstwo sie do niej dobiera . Nic . A jednak, ona odeszła . Cieszę się, ze moje ostanie wspomnienie to nasz wspólny śmiech i uściski . Cieszę się, że zawsze była . Że zawsze martwiła się o mnie, pamiętała o urodzinach a nawet imieninach . Że czasem dzwoniła po prostu zapytać co słychać . Że wierzyła w moje nierealne marzenia . 
Teraz czuję ją . W wielu miejscach . Zawsze w sklepie przy stoisku z chrupkami, których już nigdy chyba nie odważę się zjeść .  Jest ze mną czasem na scenie, gdy śpiewam . Myślę o niej każdego dnia . Jak słyszę czasem ptaki i ich śpiew albo jak siadają u mnie na parapecie przypomina się jak mówiła: "Cholerne gołębie ! Asia, pogoń je, bo zjedzą mi kwiatki !" . Pamiętam, że zawsze była przy mnie, że była jedną z najważniejszych osób w moim życiu . Teraz jedyną rzeczą, której żałuję jest to, że nie spędziłam z nią tyle czasu ile chciałabym móc z nią spędzić, że zamiast siedzieć przy komputerze i grać w pieprzone "Simsy" nie wsiadłam w tramwaj i nie przyjechałam do niej ! To jest jedyna rzecz, której żałuję . I nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie pojechała tam tego dnia, gdy odeszła . Miała jeszcze ciepłe dłonie, chciałam wierzyć, że żyje . Jednak zasnęła z uśmiechem na ustach .
Bardzo tęsknię i tak bardzo mnie to boli ..
Dodatkowo potęguje mój smutek fakt, że już za niedługo inna bardzo bliska mi istota odejdzie . I uważam za niesprawiedliwe to, że te dwie bliskie mi istoty musiały/muszą tak cierpieć przed końcem ich życia .
I nie chcę dzisiaj poruszać tematu Tomasza, który ostatnio często pojawia się w moich myślach i o moim braku odwagi, który jest zły .

"Tylko zrozum to
Że to Twój los
Nie możesz być już ślepy jak każdy kret
Masz widzieć każdy ból
I bijąc sercem w mur otworzyć drzwi
By słuchać szumu drzew
Tylko..."


Witam zespól Illusion w moim sercu...

wtorek, 17 stycznia 2012

Za taki ból zawiązałbym sznur

Mam ferie . 
Jest mało sympatycznie . 
To dopiero drugi dzień . 
Na dodatek dopiero się zaczyna . 
Zobaczymy jak wyjdzie podsumowanie wieczorem ..


Pauperyzacja - zubożenie

"A chmury coraz niżej i nieba coraz mniej
A chmury coraz bliżej otulą twój sen"

piątek, 6 stycznia 2012

Uśmiechnij się, ręce schowaj do kieszeni

Powracam po przerwie w nijakim humorze . 
Po ciężkich przemyśleniach otwieram się na nowy rok i nowe zmiany .
Czy jest jakikolwiek sens wychodzenia codziennie rano o 8 z domu ? Czy ktoś widzi w tym jakikolwiek sens ? Tak, jest jeden - szkoła, nauka . Tak, ale podczas tego tygodnia, który miał zaledwie cztery dni w szkole pojawiłam się tylko dwa razy . Oczywiście świadomie . Są dużo ciekawsze rzeczy niż siedzenie tam i myślenie jak by to zrobić, żeby już wyjść . Nie wiem, co się stało, ale odczuwam tak ogromną niechęć do tej instytucji, że szlag mnie trafia . Dodatkowo jak wychodzę z niej to ogarnia mnie taka samotność, że nie chcę czuć tego samego następnego dnia i zostaję w domu . Dlatego przestałam tam chodzić .
Chcę wyjechać . Już, teraz, NATYCHMIAST ! Chcę to wszystko rzucić, odłożyć na później . Jednak wiem, że jak wyjadę to nie wrócę do tego już nigdy . Nie chcę a zarazem chcę ... 
Nie wiem już co mam robić . 
Nie widzę już problemu w złamanym paznokciu . Dostrzegam problemy tak duże, że mój rozum ich nie pojmuje . Dochodzi jeszcze problem z tym, że muszę to dusić  sobie, albo wyżalać się na jakiejś stornie internetowej . Czuję się czasami jak nieudacznik . Może mogłabym pójść do jakiegoś specjalisty ? Albo cokolwiek zrobić, by pomóc sobie psychicznie ? Ja już nie wiem . 
Może jutro będzie lepiej ? 
Taaaa, wmawiaj sobie ..
Aśku, musisz się ogarnąć i uświadomić sobie, że to było inne życie, że już tam nie wrócisz, mimo, że tak bardzo byś chciała ..

Społeczeństwo feudalne ukształtowało się między X i XII w. na starym kontynencie. Cechował je sposób organizacji życia gospodarczego, politycznego i społecznego, który opierał się na bezpośrednich zależnościach między ludźmi. Charakteryzował się tym, że niewielka grupa feudałów, czyli ludzi posiadających olbrzymie majątki, uzależniła od siebie dużo liczniejsze chłopstwo.

Rap teraz cholernie mi pomaga ..

"Ludzie się karmią tym co Ci nie wyszło
I smucą tym co Ci się udało
Zauważyłeś?
Te twarze na które już nie możesz patrzeć
Zawinąłbyś się od tego gdzieś daleko
Przynajmniej na chwilę, ale to jest życie
Nie zerwiesz się, nie na długo
Musisz inaczej szukać przed tym syfem schronienia"