Powracam po przerwie w nijakim humorze .
Po ciężkich przemyśleniach otwieram się na nowy rok i nowe zmiany .
Czy jest jakikolwiek sens wychodzenia codziennie rano o 8 z domu ? Czy ktoś widzi w tym jakikolwiek sens ? Tak, jest jeden - szkoła, nauka . Tak, ale podczas tego tygodnia, który miał zaledwie cztery dni w szkole pojawiłam się tylko dwa razy . Oczywiście świadomie . Są dużo ciekawsze rzeczy niż siedzenie tam i myślenie jak by to zrobić, żeby już wyjść . Nie wiem, co się stało, ale odczuwam tak ogromną niechęć do tej instytucji, że szlag mnie trafia . Dodatkowo jak wychodzę z niej to ogarnia mnie taka samotność, że nie chcę czuć tego samego następnego dnia i zostaję w domu . Dlatego przestałam tam chodzić .
Chcę wyjechać . Już, teraz, NATYCHMIAST ! Chcę to wszystko rzucić, odłożyć na później . Jednak wiem, że jak wyjadę to nie wrócę do tego już nigdy . Nie chcę a zarazem chcę ...
Nie wiem już co mam robić .
Nie widzę już problemu w złamanym paznokciu . Dostrzegam problemy tak duże, że mój rozum ich nie pojmuje . Dochodzi jeszcze problem z tym, że muszę to dusić sobie, albo wyżalać się na jakiejś stornie internetowej . Czuję się czasami jak nieudacznik . Może mogłabym pójść do jakiegoś specjalisty ? Albo cokolwiek zrobić, by pomóc sobie psychicznie ? Ja już nie wiem .
Może jutro będzie lepiej ?
Aśku, musisz się ogarnąć i uświadomić sobie, że to było inne życie, że już tam nie wrócisz, mimo, że tak bardzo byś chciała ..
Rap teraz cholernie mi pomaga ..
"Ludzie się karmią tym co Ci nie wyszło
I smucą tym co Ci się udało
Zauważyłeś?
Te twarze na które już nie możesz patrzeć
Zawinąłbyś się od tego gdzieś daleko
Przynajmniej na chwilę, ale to jest życie
Nie zerwiesz się, nie na długo
Musisz inaczej szukać przed tym syfem schronienia"
I smucą tym co Ci się udało
Zauważyłeś?
Te twarze na które już nie możesz patrzeć
Zawinąłbyś się od tego gdzieś daleko
Przynajmniej na chwilę, ale to jest życie
Nie zerwiesz się, nie na długo
Musisz inaczej szukać przed tym syfem schronienia"
Pamietaj, ze zawsze mozesz na mnie liczyc <3
OdpowiedzUsuń