środa, 18 stycznia 2012

Ludzie płaczą czystą krwią ...

Może jednak moi rodzice nie są tacy źli ? 
Tak, niewątpliwie coś w tym jest . Trzeba zmienić nastawienie ..
Dzisiaj wieczór refleksji ..
Czego mi teraz potrzeba ? Jej . Tej niewysokiej starowinki o siwych włosach, do której zawsze miałam otwarte drzwi, z którą mogłam pogadać o wszystkim, do której czasem wpadałam po szkole jadąc przez całe miasto i wracałam w dużo lepszym humorze późnym wieczorem .. Nikt, nawet moja siostra, nie mogła porozmawiać ze mną tak, jak ona . Cholernie brakuje mi jej w codziennym życiu . Nawet w ostatni dzień, w którym ją widziałam była radosna, nie dała po sobie poznać, że coś jest nie tak, że to cholerstwo sie do niej dobiera . Nic . A jednak, ona odeszła . Cieszę się, ze moje ostanie wspomnienie to nasz wspólny śmiech i uściski . Cieszę się, że zawsze była . Że zawsze martwiła się o mnie, pamiętała o urodzinach a nawet imieninach . Że czasem dzwoniła po prostu zapytać co słychać . Że wierzyła w moje nierealne marzenia . 
Teraz czuję ją . W wielu miejscach . Zawsze w sklepie przy stoisku z chrupkami, których już nigdy chyba nie odważę się zjeść .  Jest ze mną czasem na scenie, gdy śpiewam . Myślę o niej każdego dnia . Jak słyszę czasem ptaki i ich śpiew albo jak siadają u mnie na parapecie przypomina się jak mówiła: "Cholerne gołębie ! Asia, pogoń je, bo zjedzą mi kwiatki !" . Pamiętam, że zawsze była przy mnie, że była jedną z najważniejszych osób w moim życiu . Teraz jedyną rzeczą, której żałuję jest to, że nie spędziłam z nią tyle czasu ile chciałabym móc z nią spędzić, że zamiast siedzieć przy komputerze i grać w pieprzone "Simsy" nie wsiadłam w tramwaj i nie przyjechałam do niej ! To jest jedyna rzecz, której żałuję . I nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie pojechała tam tego dnia, gdy odeszła . Miała jeszcze ciepłe dłonie, chciałam wierzyć, że żyje . Jednak zasnęła z uśmiechem na ustach .
Bardzo tęsknię i tak bardzo mnie to boli ..
Dodatkowo potęguje mój smutek fakt, że już za niedługo inna bardzo bliska mi istota odejdzie . I uważam za niesprawiedliwe to, że te dwie bliskie mi istoty musiały/muszą tak cierpieć przed końcem ich życia .
I nie chcę dzisiaj poruszać tematu Tomasza, który ostatnio często pojawia się w moich myślach i o moim braku odwagi, który jest zły .

"Tylko zrozum to
Że to Twój los
Nie możesz być już ślepy jak każdy kret
Masz widzieć każdy ból
I bijąc sercem w mur otworzyć drzwi
By słuchać szumu drzew
Tylko..."


Witam zespól Illusion w moim sercu...

2 komentarze:

  1. Często ma się poczucie winy - że było się tak nieświadomym, że robiło się coś kompletnie beztroskiego, kiedy bliska nam osoba żegnała się z życiem. To trudne, jednak nie można mieć do siebie o to pretensji.
    Pamiętaj o dobrych chwilach - uśmiechu na ustach i wspólnie spędzonym czasie. Pamiętaj, a będzie.

    Podoba mi się Twój blog, będę śledzić. :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co? Popłakałam się czytając tego posta. Twoją Babcię widziałam bardzo rzadko i nie znałam jej, ale jestem pewna, że była wspaniałą osobą. Wierze, że jest przy Tobie i na pewno jest z Ciebie dumna. Przepraszam, że nie było mnie wtedy przy Tobie, że nie ma mnie teraz. Bardzo bym chciała ale sama wiesz, że nie zawsze daję radę. Pamiętaj, że możesz na mnie liczyć. Wiem, że dasz radę bo jesteś silna. Kocham Cię Siostro, pamiętaj o tym! ♥

    OdpowiedzUsuń