Myślę, że odizolowanie się od ludzi, których nie lubisz jest dobre . Myślę, że jest konieczne do normalnej egzystencji . Takie trzymanie się w paczce, w której jednej osoby nie lubisz - unikasz rozmów z tą osobą, robisz wszystko, żeby z tej paczki nie wypaść, żeby to nie tamta osoba 'niezasłużenie' spędzała czas z ludźmi, których lubisz . Ignorujesz ją, nawet gdy wyzywa Cie od najgorszych, dokucza Ci, ośmiesza Cię, tylko po to, żeby nie 'oddać' jej tamtych ludzi . Jednak w końcu dociera do Ciebie, że to zaszło za daleko . Izolujesz się od grupy, całej, nawet od Twoich fantastycznych znajomych z tej paczki . Następnie dociera do Ciebie, że nie wszyscy byli Twoimi kumplami, bo gdzie oni byli, jak tamta osoba próbowała Cię zgnębić ? Przecież byli obok . Nie zareagowali . Jednak na końcu ludzie, którym na Tobie zależy lgną do Ciebie . Otwierają im się oczy i są na powrót przy Tobie, ale tylko Ci, którzy naprawdę Cię lubią . Jednak wtedy zazwyczaj jest już
za późno .
Lepiej dojść do tego późno niż wcale . Jeśli komuś właśnie otworzyłam oczy to cudownie .
Jakże miły miałam sen . Właściwie było ich kilka . Zapamiętałam dwa .
Pierwszy był przestrogą przed dniem dzisiejszym, drugi marzeniem ..
Nie lubię Cię !
"Kiss me, Kiss, me time is now
Kiss me, Kisse, me I feel a light
Kiss me, Kiss, me I want cry
Kiss me, Kiss me, it's not yourself"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz