poniedziałek, 30 stycznia 2012

Maleństwo odeszło .


Dzisiaj uspano mojego psa .
Moją śliczną, rudą, drobną bokserkę, Sonię .
Był to psiak niemożliwie udany .
Czuła, kochająca, pocieszająca, przyjazna, nieagresywna, urocza, skora do zabawy ..
Cud nie pies .
Mój wielki przyjaciel .
Wiedziała wszystko, wielokrotnie pomagała mi w najtrudniejszych momentach życia . 
Rok temu to w jej sierść się wypłakiwałam .
Dzisiaj to ona płakała wtulona w moje ramiona .

"Festina lente" - Oktawian August
- Spiesz się powoli

"Solus contra omnes"
- Sam przeciw wszystkim

"Vevus aicus rara avis est"
- Prawdziwy przyjaciel to rzadki ptak
"Kim jestem i po co jestem?
Już mnie nie witasz, kiedy powracam do domu.
Noc poezji, drżenia, lęku i nadziei.
Noc rozkoszy.
Serce poczekaj na życie."

Teraz dowiaduję się, jak wielu mam "przyjaciół" . Teraz dowiaduję się, że ludzie, którzy nazywają mnie swoją przyjaciółką nie są moimi przyjaciółmi .

4 komentarze:

  1. [*]

    A co do "przyjaciół", nie przejmuj się.
    Chodź z głową podniesioną do góry i bądź dumna z tego kim jesteś i jaka jesteś.

    Kocham, MaDe <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi, naprawdę.
    To strasznie smutne, kiedy odchodzą zwierzęta. Zawsze kochające i niewinne. Znam to uczucie aż za dobrze, dlatego teraz mentalnie Cię ściskam. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. <3 Nasza kochana Sonia ♥ Już za nią tęsknię

    OdpowiedzUsuń