środa, 4 kwietnia 2012

I got a gun . It's cute, small, fits right in my pocket .

Dzisiaj było jak dawniej . Rozmowy, śmiechy, zwierzenia ..
Było super .
I pomyśleć, że to wszystko rozpadło się przez jakąś idiotkę ..
Penis jej w cyce ..
Było miło pośpiewać sobie na zastępstwie na WOKu . Naprawdę, cudownie . Chcę jeszcze raz .
Jutro widzę się z moją Karo i będziemy jeść naleśniki, pić i robić zdjęcia .
A Kacprowi damy obiecany podarek za dobrą i szczerą pomoc koleżance . haha .
Może już jutro wrzucę na bloga moje zdjęcia ? To się okaże ..


"Some people call it insane,
 I play Russian roulette everyday, a man's sport
With a bullet called life"


Karo, kocham nasze rozmowy .

2 komentarze: