sobota, 11 lutego 2012

Przepraszam, za słowa tnące tak jak nóż

To takie wyzwalające .
Zacząć wrzeszczeć i płakać .
Nie musieć się krępować .
Wyjebane czy ktoś to słyszy .
Tak bardzo mi to pomogło .

Tak ciężko jest powiedzieć sąsiadowi, że Twojego szczęścia już nie ma .
To takie miłe, że przejmuje się i martwi o Ciebie .
To takie, sama nie wiem jakie, że ten sąsiad rozpłakał się słysząc o tym .
To takie przyjemne, że ktoś o niej pamięta, że komuś też przykro, że odeszła .

I czytając wiadomość o treści 'Co u Ciebie ?', na którą tak długo czekałam, zalewa mnie fala gorąca i radości, ze ktoś w końcu zapytał .

"Nie zostawiaj mnie,
Długą krętą drogą,
Szedłem do nikogo, aż spotkałem Cię,
Nie zostawiaj mnie,
Podaj mi swą rękę,
Śpiewam Ci piosenkę, tego tylko chcę,
Nie zostawiaj mnie"

I dalej nie mogę przestać płakać ..

1 komentarz:

  1. Tak, łzy i krzyki potrafią wyzwalać, potrafią oczyszczać.
    Płacz nie zawsze jest czymś, czego powinno się unikać.

    OdpowiedzUsuń